Jak rozmawiać z dziećmi i młodzieżą o sytuacji w Ukrainie?

Szanowni Państwo! Drodzy Rodzice!

Jak rozmawiać z dziećmi o tej trudnej sytuacji u naszych sąsiadów na Ukrainie? Jak rozmawiać z dziećmi o wojnie…. ?!

Kochani Rodzice….

Wiem, że to bardzo trudne… osobiście nigdy nie przypuszczałam, że kiedykolwiek będę pisać tekst, o takiej treści, a tym bardziej, że będę go kierować do Rodziców Naszych Kochanych Przedszkolaków…

Jak w tej sytuacji zachować stworzyć naszym dzieciom choćby pozory normalności…?!

W tym momencie to ekstremalnie trudne…, bo nikt w naszej wieloletniej pracy zawodowej nie przygotowywał nas nauczycieli, na takie tragiczne okoliczności …!

„Rodzice, opiekunowie i nauczyciele stanęli przed niezwykle trudnym i poważnym wyzwaniem – wytłumaczenia młodemu pokoleniu, co się stało. Dlaczego ich beztroskie dzieciństwo jest zagrożone. Dlaczego w telewizji, Internecie wszyscy pokazują straszne zdjęcia, filmy, mówią ze strachem o przyszłości. Nie możemy zostawić ich z tym problemem samych” – podkreślił Rzecznik Praw Dziecka Mikołaj Pawlak w wystąpieniu do MEiN.

Kochani Rodzice … to, co możemy zrobić dla naszych pociech – to przede wszystkim zapewnić poczucie im bezpieczeństwa oraz stworzyć przestrzeń do rozmowy…

Miłość, wsparcie, uśmiech, zabawa … mimo wszystko… to rzeczy bezcenne dla naszych dzieci…

Psycholog dziecięcy dr Aleksandra Piotrowska podaje cztery wskazówki:

Po pierwsze: NIE UDAWAĆ, ŻE TO SIĘ NIE DZIEJE

Dzieci są uważnymi obserwatorami… Czują nasze emocje, widzą co oglądamy w mediach oraz sami nie jednokrotnie z tych mediów korzystają … Dodatkowo dzieci uczęszczają do różnych placówek, na zajęcia i mają kontakt z innymi dziećmi oraz młodzieżą.

Dzieci również ze sobą rozmawiają i wcześniej, czy niestety później padnie słowo WOJNA! A unikając rozmowy nie mamy możliwości wsparcia dziecka…

„Milczeniem ich nie ochronimy, z milczenia rodzi się strach” – podkreśla dr Aleksandra Piotrowska.

„Warto sobie uświadomić, że nawet jeśli nie będziemy przy dziecku poruszać tematu wojny, ono i tak wyczuwać będzie nasz niepokój, lęk i rozdrażnienie. Poza tym dziecko nie żyje w próżni. Nie jesteśmy w stanie uchronić go przed informacjami, które usłyszy poza domem” – pisze Magdalena Śniegulska.

Po drugie: WAŻNY JEST WIEK I EMOCJONALNOŚĆ DZIECKA

„To niezwykle ważne byśmy my – rodzice, ważni dorośli byli osobami od których dzieci będą otrzymywały informacje oraz osobami, które będą korygowały informacje zasłyszane poza domem. Ważne, by nazwać, co się dzieje i nazwać dlaczego wokół nas- dorosłych tak często pojawia się temat wojny w Ukrainie.

Oczywiście język powinien być dostosowany do wieku dziecka i opierać się o fakty, na które dziecko jest gotowe”. – Paulina Jarecka – psycholog dziecięcy

Psycholog p. Paulina Jarecka – w swoim artykule opisuje przykładowe rozmowy z dzieckiem np.:

„W Ukrainie rozpoczęła się wojna. To znaczy, że prezydent Rosji podjął decyzję o ataku na Ukrainę. Ludzie z Ukrainy walczą i jest to niebezpieczne. Martwimy się o nich”,

„Ludzie rozmawiają o wojnie w Ukrainie, martwią się o ludzi, którzy tam mieszkają, smucą się i złoszczą, bo wojna jest zła”.

„Chcę, żebyś wiedział, że chcę byś o tym ze mną rozmawiał i pytał mnie, o wszystko, o co potrzebujesz zapytać”.

Psycholog Aleksandra Piotrowska również podaje inne cenne wskazówki- wszystko zależy zdaniem autorki od wieku dziecka… Podczas takiej rozmowy z trzylatkiem lub czterolatkiem możemy starać się nie używajmy słowa: wojna.

„Chcąc opisać to, co się dzieje, odwołajmy się raczej do relacji rówieśniczych. „To tak jak u was w przedszkolu czasem się zdarza, jeden kolega chce bawić się piłką i drugi też chce tej samej piłki, ale nie potrafią się porozumieć. Zaczyna się bójka.

Albo: „To tak jakby ktoś wszedł do piaskownicy i próbował zabrać ci twoją zabawkę.

Jednocześnie podkreślajmy, że walka jest zawsze zła, że przemoc rodzi zło. A człowiek nie ma prawa w żaden sposób atakować innych ludzi”.

Im starsze dziecko, tym więcej możemy mu powiedzieć, choć nie każde wprowadzałabym w zawiłe dzieje historii. Mówmy o tym co tu i teraz. Ważne też, żeby rozmowę dostosować do wrażliwości dziecka i jego zainteresowań. Nie wszyscy młodzi będą dopytywać o szczegóły”.

Po trzecie: chronić siebie i dzieci przed spędzaniem wielu godzin przed ekranem

„Dzieci naprawdę wszystko widzą i słyszą, włączone wiadomości cały dzień, radio– to dla nich za dużo. Ograniczajmy czas niusów. Poza wszystkim, starajmy się żyć normalnie– nie zarażajmy swoim lękiem, postarajmy się nie panikować, choć to trudne, bo wszyscy jesteśmy dziś w napięciu i strachu” ”- wyjaśnia psycholog Aleksandra Piotrowska

Drogi Rodzicu … Dlatego, o ile to możliwe oraz na ile się da….!

„Lepiej izolować dziecko od telewizji. Media w pogoni za oglądalnością i reklamą przedstawiają świat w tragicznych barwach. Dlatego trzeba uważać na to, co widzą dzieci w telewizji czy gazetach. Nie dlatego, by dzieci izolować od rzeczywistości. Wręcz przeciwnie – po to, by miały bardziej wyważony, bardziej realistyczny obraz świata. Nawet dorośli powinni zachować dystans do wirtualnej, czarnej rzeczywistości mediów. A co dopiero małe dzieci, które z pełnym zaufaniem i ślepą wiarą przyjmują to, co mówią i pokazują im dorośli” ”- Wojciech Eichelberger, psychoterapeuta.

Po czwarte: na pytanie, czy nam to zagraża, odpowiedzieć prawdę: tak, zagraża

To w moim odczuciu najtrudniejszy element rozmów z naszymi dziećmi…

„Dziś nawet w dorosłym świecie jest tak, że jedni atak na Ukrainę odbierają jako początek wielkiej wojny, inni próbują odciąć to od siebie i przekonują: „Nas to nie dotyczy”.

Dzieciom nie udzielałabym żadnej z tych skrajnych odpowiedzi. Trzymałabym się racjonalnego środka. Mówimy, że tak, ta wojna może nam zagrażać, bo każda wojna jest zła i może zagrozić światu”. – uważa dr Piotrowska.

Kochani Rodzice…

Pozwólmy sobie na emocje, ale nie wpadajmy w panikę przy dziecku

To prawda, wszyscy jesteśmy zdruzgotani inwazją na Ukrainie, nie możemy sobie znaleźć miejsca, myśleć o czymś innym. Często towarzyszą nam skrajne emocje…

„Ważne jednak, abyśmy przy dzieciach to my byli źródłem wsparcia! Gdy osuwa się dzieciom poczucie bezpieczeństwa, bo wojna wkracza do ich świata – to rodzic musi być jak skała, na której można się oprzeć.

Powtarzaj w rozmowie z dzieckiem ze spokojem:

„Jestem przy tobie. Zadbam o to, abyśmy byli bezpieczni. Ty się nie musisz o to martwić”.

To słowa jak kojący plaster. Jeśli pomoże wam wspólny płacz, dzielenie się smutkiem – zróbcie to.

Ale jako rodzic nie wpadaj w panikę przy dziecku. Jeśli czujesz, że już nie możesz dłużej „się trzymać” – wyjdź i daj sobie przestrzeń na to, czego potrzebujesz.

Ważne, aby nie przestraszyć dziecka własnymi emocjami”.

I CO NAJWAŻNIEJSZE … DRODZY RODZICE…

PRZYTULAJMY NASZE DZIECI, PRZYTULAJMY i PRZYTULAJMY – TO ZAWSZE DZIAŁA

Szanowni Państwo! Drodzy Rodzice!

Dziś i jak codziennie. Wszyscy Pracownicy Naszego Przedszkola: Dyrekcja, wychowawcy, nauczyciele oraz pracownicy obsługi jesteśmy do Państwa dyspozycji… służymy radą i pomocą oraz rozmową.

Poniżej podajemy Państwu linki do stron, które mogą okazać się pomocne:

jj
Skip to content